To już pewne – Kamil Stoch, jeden z najwybitniejszych skoczków w historii tej dyscypliny, ogłosił, że nadchodzący sezon 2025/2026 będzie jego ostatnim. Trzykrotny mistrz olimpijski podzielił się tą decyzją w rozmowie z TVP Sport.
– Nie chcę być jak Kasai. Myślę, że powiedziałem to już na tyle zrozumiale, że każdy wyciągnął wniosek, że to będzie mój ostatni sezon – zaznaczył 37-letni zawodnik z Zębu.
Cel: szóste igrzyska i pożegnanie z klasą
Stoch przygotowuje się indywidualnie, pod okiem sprawdzonego szkoleniowca Michala Doležala. Głównym celem jest kwalifikacja do zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Jeśli się uda – będzie to jego szósty olimpijski start.
Choć nie znalazł się w kadrze na MŚ w Trondheim i zakończył poprzedni sezon Pucharu Świata dopiero na 31. miejscu, nie zamierza żegnać się po cichu. Finał kariery zaplanowany jest na Letalnicy w Planicy, gdzie od 27 do 29 marca 2026 r. odbędą się ostatnie zawody cyklu.
Droga na szczyt: od debiutu w Zakopanem do olimpijskich złotych
Stoch zadebiutował w Pucharze Świata 17 stycznia 2004 roku w Zakopanem. Już rok później zdobył pierwsze punkty i zaczął piąć się w hierarchii światowego skakania. Pierwszy przełom przyszedł w sezonie 2010/2011, kiedy wygrał trzy konkursy, w tym ten symboliczny – w pożegnalnym starcie Adama Małysza.
Pod skrzydłami Łukasza Kruczka zdobył mistrzostwo świata (2013) i dwukrotnie triumfował na igrzyskach w Soczi (2014), do tego dołożył Kryształową Kulę. Wraz z drużyną zdobywał medale MŚ, a pod okiem Stefana Horngachera jego kariera eksplodowała.
Historyczne sukcesy i rekordy wszech czasów
Złoty Turniej Czterech Skoczni 2017/2018 – wygrany we wszystkich konkursach, tytuł mistrza olimpijskiego z Pjongczangu, kolejne podium w drużynie i druga Kryształowa Kula. W sumie Stoch wygrał 39 konkursów PŚ, wyrównując osiągnięcie Adama Małysza.
Do tego 80 razy stawał na podium, zdobywał medale MŚ i triumfował w prestiżowym Raw Air. W 2021 roku po raz trzeci zdobył Złotego Orła, a wraz z kolegami sięgnął po kolejne medale MŚ w lotach.
Ostatni rozdział: Wiślańskie i zakopiańskie pożegnanie
W sezonie 2025/2026 Stoch po raz ostatni pojawi się przed polską publicznością podczas zawodów Pucharu Świata w Wiśle (6-7 grudnia) i Zakopanem (10-11 stycznia). To będą wyjątkowe momenty nie tylko dla niego, ale i dla tysięcy kibiców, którzy przez lata dopingowali go na skoczniach całego świata.
Przed nim jeszcze mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie i walka o olimpijski start. Jeśli uda się zrealizować plan – zakończy karierę tam, gdzie wielokrotnie świętował swoje sukcesy: na skoczni mamuciej w Planicy.
Skoczek, który inspirował pokolenia
Stoch nie tylko pisał historię, ale też inspirował. Był liderem złotej generacji polskich skoków, ambasadorem sportowej pasji i wzorem profesjonalizmu. Jego odejście to koniec pewnej epoki, ale i okazja, by oddać hołd jednej z najjaśniejszych postaci w dziejach tej dyscypliny.
Zima 2025/2026 zapowiada się więc nie tylko jako sportowa rywalizacja, ale i wielkie pożegnanie legendy.