Za nami niemiecka część 74. Turnieju Czterech Skoczni, a sytuacja w polskiej kadrze zaczyna się wyraźnie krystalizować. Najlepszym z Biało-Czerwonych jest Kacper Tomasiak, który w Garmisch-Partenkirchen zajął 8. miejsce, a w klasyfikacji generalnej TCS plasuje się obecnie na 9. pozycji.
Równe i kompletne skoki notuje również Kamil Stoch, zajmujący 19. miejsce w tabeli turnieju. Po dwóch konkursach trener Maciej Maciusiak odniósł się nie tylko do formy zawodników, ale również do ważnych decyzji kadrowych, które mogą mieć bezpośredni wpływ na skład na igrzyska olimpijskie Mediolan–Cortina 2026.
Zmiana w składzie: Kubacki zamiast Żyły
Jedną z najgłośniejszych decyzji sztabu była zamiana Piotra Żyły na Dawida Kubackiego na austriacką część Turnieju Czterech Skoczni. Pojawiły się pytania, dlaczego wybór padł właśnie na Kubackiego, a nie np. Klemensa Joniaka.
– Dawid zdobył najwięcej punktów w Pucharze Kontynentalnym w Engelbergu. Skakał swobodnie i był bardzo blisko wywalczenia dodatkowego miejsca startowego. Po tych zawodach nie mieliśmy normalnych treningów, a sytuacja logistyczna wymagała szybkiej decyzji – wyjaśnia Maciej Maciusiak.
Kubacki dotarł do Innsbrucka już w Nowy Rok, natomiast Żyła wrócił do Polski.
Tomasiak imponuje spokojem i regularnością
Forma Kacpra Tomasiaka robi coraz większe wrażenie – nie tylko wynikami, ale też stabilnością mentalną.
– Nie musi kombinować. Skacze pewnie, z dużym spokojem, niezależnie od tego, czy jest blisko czołówki, czy trochę dalej. Fizycznie wszystko funkcjonuje bardzo dobrze, a pytania o wytrzymałość na cały sezon – jak na razie – znajdują pozytywną odpowiedź – podkreśla trener.
Tomasiak ma już trzeci występ w TOP 10 Pucharu Świata w tym sezonie i zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji generalnej, co czyni go jednym z głównych kandydatów do wyjazdu na igrzyska.
Paweł Wąsek poza finałem, ale trener widzi progres
W Garmisch-Partenkirchen Paweł Wąsek przegrał swój pojedynek w systemie KO i nie awansował do finału.
– Brakuje ostatniego „dopchania” na progu i pełnego zaufania do ruchu. Technicznie to jest pod kontrolą, ale w Pucharze Świata bez stuprocentowej pewności siebie nie da się rywalizować z najlepszymi – ocenia Maciusiak.
Szkoleniowiec liczy, że Bergisel w Innsbrucku pozwoli Wąskowi na przełamanie.
Igrzyska olimpijskie 2026: kiedy zapadnie decyzja?
Rok 2026 to sezon olimpijski, a dla polskich skoczków kluczowe będą najbliższe tygodnie.
– Po konkursach w Sapporo, do 18 stycznia, ogłosimy skład na igrzyska. Wybierzemy trójkę zawodników będących w najlepszej dyspozycji sportowej – zapowiada trener.
Na ten moment Kacper Tomasiak jest bardzo blisko olimpijskiej nominacji, ale – jak podkreśla Maciusiak – w skokach narciarskich forma potrafi zmieniać się z tygodnia na tydzień.
Do Japonii Polacy polecą w najmocniejszym możliwym składzie, a dopiero później planowane są rotacje kadrowe przed mistrzostwami świata w lotach i zawodami w Willingen.
Innsbruck kolejnym przystankiem Turnieju Czterech Skoczni
Polska reprezentacja w noworoczny wieczór przeniosła się z Garmisch-Partenkirchen do Innsbrucka. Rywalizacja na Bergisel odbędzie się w sobotę i niedzielę.
– Piątek przeznaczamy na regenerację i lekką aktywację. Dawid Kubacki pracuje trochę innym trybem, ale wszyscy będą gotowi na sobotnie kwalifikacje – zakończył Maciej Maciusiak.