Kamila Karpiel ogłosiła wielki powrót na skocznię! 23-letnia zawodniczka, która zawiesiła karierę jesienią 2022 roku, poinformowała w mediach społecznościowych, że od sezonu 2025/26 będzie reprezentować barwy Ludowego Klubu Sportowego Poroniec Poronin.
– Kochani! Wracam na skocznię. Od tego sezonu zobaczycie mnie w barwach LKS Poroniec Poronin. Do zobaczenia niebawem! – napisała.
Sygnały z zimy: Karpiel znów blisko progu
Już podczas minionej zimy pojawiły się pierwsze sygnały, że Karpiel może wrócić do rywalizacji. W lutym temat podjął trener kobiecej kadry, Marcin Bachleda.
– Niedawno z nią rozmawiałem, odwiedziła nas nawet na treningu. Nadal jest związana ze sportem. Jeśli wróci, musi dać z siebie wszystko. Czas pokaże, ale do igrzysk pozostał rok – wszystko jest możliwe – powiedział w rozmowie w Willingen.
Karpiel: „Wchodzę w to i jedziemy z koksem!”
Kilka dni później głos zabrała sama zawodniczka. Przyznała, że choć marzyła o starcie w MŚ w Trondheim, to powrót do formy wymaga więcej czasu.
– Nie jestem jeszcze do końca zdecydowana, ale jeśli wrócę, to na sto procent. Może sezon olimpijski będzie testowy, a dwa kolejne to już pełna walka o miejsce w Pucharze Świata i w kadrze narodowej – podkreśliła dwukrotna uczestniczka MŚ, która ostatnie lata spędziła w Norwegii.
Skoki nigdy nie zgasły
Choć oficjalnie zakończyła karierę 1 października 2022 roku, Kamila nigdy całkowicie nie odcięła się od skoczni. W styczniu 2023 roku trenowała jeszcze z Marcinem Bachledą w Zakopanem.
– Później skakałam w Norwegii, a we wrześniu znów pojawiłam się na zakopiańskiej K-64. Marcinowi powiedziałam, że muszę spróbować jeszcze K-95. Bo jak nie teraz, to już nigdy – opowiadała.
Bogata przeszłość, ambitne cele
Karpiel ma na koncie cztery tytuły mistrzyni Polski, w tym trzy zdobyte latem, oraz zwycięstwo w Letnim Pucharze Kontynentalnym w 2017 roku. W Pucharze Świata punktowała czterokrotnie, a najlepszy wynik – 26. miejsce – osiągnęła w Ljubnie w 2019 roku.
Po raz ostatni wystąpiła w międzynarodowych zawodach 21 sierpnia 2022 roku w Szczyrku podczas FIS Cupu. W składzie kadry narodowej na sezon 2025/26 się nie znalazła, ale wszystko wskazuje na to, że chce o to miejsce powalczyć z pełnym zaangażowaniem.
Kamila Karpiel wraca na belkę startową z jasno wytyczonym celem: znów skakać na poziomie światowym. Czy zobaczymy ją w biało-czerwonych barwach na igrzyskach? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – ta historia ma ciąg dalszy.