To już oficjalne – Andrea Campregher kończy przygodę ze skokami narciarskimi. Niespełna 24-letni reprezentant Włoch ogłosił zakończenie kariery sportowej po sezonie 2024/2025. Decyzja dojrzewała w cieniu finansowych problemów, które ostatecznie przekreśliły plany walki o udział w igrzyskach olimpijskich.
Jeszcze kilka tygodni temu Campregher otwarcie deklarował: albo znajdzie sponsora w miesiąc, albo zawiesi narty na kołku. Niestety – mimo starań – wsparcia nie udało się zdobyć.
– Koniec. Po długim namyśle postanowiłem odłożyć długopis. Miło było podpisać się pod kilkoma rozdziałami tego sportu. Teraz czas na nową przygodę – napisał na Instagramie Campregher.
– Dziękuję sobie za wszystko, co osiągnąłem – zakończył emocjonalnie.
Krótka, ale intensywna przygoda z Pucharem Świata
Choć kariera Campreghera nie trwała długo, Włoch zdołał zaznaczyć swoją obecność w elicie. Debiutował 25 listopada 2023 roku w fińskiej Ruce, gdzie zajął 39. miejsce. Dzień później sięgnął po pierwsze – i jedyne – punkty Pucharu Świata, zajmując 28. lokatę.
Na mistrzostwach świata w lotach w Bad Mitterndorf (styczeń 2024) nie miał jednak szczęścia – został zdyskwalifikowany już po pierwszej serii za nieregulaminowy kombinezon. Chwilę później w Oberstdorfie ustanowił swój życiowy rekord – 194 metry.
Pamiętny skok w Szczyrku i dramat w Zakopanem
Jednym z najbardziej dramatycznych momentów kariery młodego Włocha był konkurs w Szczyrku. W kwalifikacjach osiągnął 108,5 metra, ale nie zdołał ustać skoku. Finalnie zawody na Skalitem zostały odwołane przez silny wiatr.
W marcu Campregher zaliczył bolesny upadek podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem. Próba na 145. metrze na Wielkiej Krokwi zakończyła się lądowaniem na buli i koniecznością interwencji medycznej.
Nieudany finał sezonu
Ostatnia kampania była wyjątkowo nieudana. Campregher sześciokrotnie próbował zakwalifikować się do zawodów Pucharu Świata – bez powodzenia. Również starty w Pucharze Kontynentalnym nie przyniosły oczekiwanych rezultatów – żadnego miejsca w czołowej “40”.
Decyzja o zakończeniu kariery, choć smutna, wydaje się naturalną konsekwencją. Włoch odchodzi z dumą, zamykając sportowy rozdział i kierując wzrok ku nowym wyzwaniom.